poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Praktyki
Dziś mam pierwszy dzień nowych praktyk. Dosłownie za godzinę zaczynam :) mam nadzieję, że będzie fajnie. Udało mi się dostać do placówki, którą sobie upatrzyłam, wydaje się być ok, no i blisko domu więc jeszcze lepiej. Od tygodnia biorę też nowy, inny antydepresant i wygląda na to, że w końcu działa czuję już lekką poprawę. Nie to żebym rano się zrywała z łóżka pełna radości, ale wstanie nie jest koszmarem, bo po co mam wstać? Prawdopodobnie jest to też związane z urozmaiceniem dni, bo o wiele bardziej wciąga praktyka czy warsztaty, na których byłam wczoraj niż siedzenie na wykładach i słuchanie teorii. W dodatku jak się studiuje któryś rok to ta teoria się powtarza... Owocnego dnia!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz